Licytacje komornicze
Poszedłem na studia prawnicze nie wiedząc, co tak naprawdę chcę robić. Miałem nadzieję, że w czasie studiów odkryję w sobie jakieś powołanie. I tak mijał rok za rokiem, a ja dalej nie wiedziałem kim chce być. Mój ojciec to komornik. On powtarzał mi przez cały czas, abym wybrał inną aplikację, niż jego. Najchętniej proponował mi aplikację adwokacką, radcowską lub notarialną. Jednak sam nie potrafiłem zadecydować, co będzie dla mnie ciekawsze. Komornik w Szczecinie też zarabia całkiem przyzwoicie, więc nie wiedziałem, dlaczego ojciec odradza mi tą aplikację. Może to dlatego, że to niewdzięczny zawód. Ludzie utożsamiają komornika z całym złem, jakie ich spotkało. Jakby to była jego wina, że sąd wydał nakaz egzekucji.
Swoją drogą wiem również, że komornicy postępują nieuczciwie. Tak dzieje się, nie mówię że zawsze, ale czasami, kiedy mają miejsce licytacje komornicze. Zdaję sobie sprawę, że można tam kupić coś za naprawdę okazyjną cenę. Wiem również, że często, aby ktoś mógł kupić coś za niską kwotę, to pod stołem wręcza łapówkę. Wszędzie zdarzają się takie nieuczciwe zachowania, nawet wśród tych, którzy powinni przestrzegać prawa. Im dłużej nad tym rozmyślam, tym częściej myślę, że w żadnym prawniczym zawodzie się nie odnajdę.